Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Canvas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Canvas. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2013

Kici kici

Płótno 70x60, akryl. Kicia jest bardzo niebezpieczna.
Ostatni obraz z 2012 i chyba najlepszy z minionego roku. Bardzo się już do niego przyzwyczaiłam i osobiście go wyróżniam, choć biedny nie zajmuje ciekawego miejsca w pokoju. 
Dostałam nowe pędzle, którymi poradziłam sobie z kilkoma przedmiotami na obrazie. Teraz rzeczywiście najlepszymi prezentami dla mnie są pędzle, farby itd, a nie tak jak kiedyś :P.

czwartek, 13 grudnia 2012

Może coli?

Płótno 70x60 + akryl Oceniony przez kolegów jako kiczowate połączenie kolorów, a moim zdaniem właśnie świetnie się ze sobą gryzą, w tym moc!
Myślę, że poradziłam sobie z colą. A nawet otrzymałam miano możliwości malowania Coca- Coli do końca życia :). Jak zwykle największy problem tkwi w draperiach, choć można bronić się, że tak to właśnie miało wyglądac :). Choć też ośmielę sie pochwalić, że i tak są coraz to lepsze :).




Kawa i czekolada

Płótno, akryl. Tym razem trochę mniejszy format.
Podarunek dla mamy mojego kolegi. Jeszcze nie został wręczony, ale mam nadzieję, że będzie zadowolona. Na obrazie znalazły się ulubione smakołyki, czyli kawa i czekolada oraz ulubione kolory- róż i beż (według wywiadu :) ).



Ależ proszę się częstować :).


sobota, 1 grudnia 2012

Guitarra

Guitarra. Akryl na płótnie 70x50. 
Najszybsza moja praca, bo zdążyłam prawie całą namalować na zajęciach. Nawet fajna, co?



Malując, cały czas myślałam o tej pięknej piosence http://www.youtube.com/watch?v=D37fXc0wiLY

Rogi, rogi

Październikowa praca z malarstwa. Martwa natura. Akryl na płótnie 50x80.
Mimo wielu sporów mojej rodziny co przedstawia malowidło, oświadczam iż to jasnozielone to nie ciapek i nie papryka a gruszka (takie teraz rosna, długie, bez ładnego, tradycyjnego kształtu). Ta największa, zielona plama w centrum to nie spryskiwacz do kwiatków, a po prostu wazon. I ostatnie niedomówienie- przedmiot leżący na dzbanie to nie zwierzątko zaglądające do środka i nie nakrętka, a rogi (bycze czy nie bycze, ale rogi).
Jak zwykle miałam problem z draperią, ale wierzę, że wkrótce cudem nauczę się ją malować.





Według mnie, żelazko zasłużylo na szczególne oklaski :).

niedziela, 11 listopada 2012

Comics, The gift for Zosia

This is a poster inspired by comic drawings. Painted on canvas 70x50. And it's a gift for my friend who opens a beauty studio.
You know what's that, but for those, who don't know which is message- through gold hand of Zocha (my friend), a woman becomes a pretty one :).
I have painted it three days, Zocha is very happy and was jumping with joy. This is the most important :).







piątek, 9 listopada 2012

Second, yellow

And this is the second job I had done. 60x80, canvas. Several times I changed its appearance, and this is the final effect :). I dedicate it to my mom because she likes the pretty swans :).
The biggest problem was the background, but fortunately the day before yesterday I made it to the end.





wtorek, 23 października 2012

The first :)

This is the first in my life painting on canvas. I'm impressed, that even not knowing what what is it- the effect isn't the worst, even if, it's my first finished work, done in college- I'm very happy, and what :)!
My mom is happy, but she said, it's definitely not my picture...